Po przeczytaniu „Dawcy” na usta ciśnie mi się jedno słowo:
wow. To mógłby być już koniec recenzji,
ale napiszę coś więcej.
Jonasz żyje w
idealnie zorganizowanym społeczeństwie, gdzie każdy ma wyznaczoną rolę i nikt
nie może się wyróżniać. Wstążki muszą być idealnie zawiązane, rower równo
ustawiony, a język dokładny i precyzyjny. Co roku, w grudniu, odbywają się ceremonie, dzięki którym
dzieci wkraczają w kolejny etap życia, a dwunastolatkowie dowiadują się jaki
zawód wybrała im starszyzna na podstawie starannych obserwacji. Każdy, zadowolony
ze swego przydziału, wraca do domu do swojej komórki rodzinnej, złożonej ze
starannie sparowanego małżeństwa i dwójki dzieci: chłopca i dziewczynki. Następnego dnia po obowiązkowych zajęciach rozpoczyna się szkolenie.
Społeczeństwo to
nie zna jednak uczuć, kolorów i słońca. Nie wie czym jest poświęcenie oraz
miłość. Tylko jedna osoba widzi świat takim, jakim jest. Tą osobą jest Dawca.
Przechowuje on wspomnienia z czasów, kiedy istniała różnorodność, a ludzie
znali barwy. Przekazuje je Odbiorcy. W ten sposób zwykli ludzi nie znają bólu, związanego
z emocjami, a wiedza nie zostaje utracona.
Louis Lowry
stworzyła piękną, choć momentami bardzo przewidywalną powieść. Nie była
przepełniona akcją, ale trzymała w napięciu. Ze strony na stronę stawała się coraz
mroczniejsza. Jonasz, wybrany na
następnego Dawcę, odkrywał przerażające zasady rządzące jego społecznością, osamotniony
w swojej wiedzy patrzył na świat, który do tej pory był idealny. Jego postać i
jej przemiana są bardzo dobrze opisane, tak samo jest z pozostałymi bohaterami.
Każdy z nich jest inny, niepowtarzalny w swojej powtarzalności, a dialogi
świetnie oddają ich osobowość.
Uważam, że „Dawca”
jest dla ludzi, szukających niebanalnej historii, skłaniającej do refleksji.
Przy tej powieści wiek nie ma znaczenia, ponieważ każdy znajdzie coś dla
siebie. Ostrzegam: książka wciąga, nie czytaj jej przed ważnymi dla ciebie wydarzeniami albo do
snu (tutaj polecam „Pieśń o Rolandzie”, lepsza od tabletek nasennych).
Na zakończenie jeszcze kilka cytatów:
,,Nie ból jest najgorszy w posiadaniu wspomnień, ale samotność. Wspomnieniami trzeba się dzielić."
,, Nie mamy odwagi, żeby pozwolić ludziom dokonywać własnych wyborów."
,,- Dlaczego nie wszyscy je widzą? Dlaczego kolory znikły?
,,- Dlaczego nie wszyscy je widzą? Dlaczego kolory znikły?
Dawca wzruszył ramionami.
- Takiego dokonaliśmy wyboru, postanowiliśmy przejść na jednakowość."
- Takiego dokonaliśmy wyboru, postanowiliśmy przejść na jednakowość."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz