„Czerwona
Królowa” jest książką wciągającą, ale niezaskakującą. Jej autorką jest Victoria
Aveyard, absolwentka Uniwersytetu Południowej Kalifornii. Jest to pierwsza
część serii oraz debiut pisarki, wydany w 2014r.
Pierwsze
rozdziały wprowadzają nas w świat siedemnastoletniej Mare Barrow, która za
kilka miesięcy ma skończyć osiemnaście lat, a wtedy czeka ją pobór do wojska.
Żyjąc w świecie podzielonym na czerwonych i srebrnych, dziewczyna musi kraść,
żeby utrzymać rodzinę. Ma trzech starszych braci, którzy są na froncie oraz
młodszą siostrę, szwaczkę. Jej najlepszy przyjaciel, Kilorn, jest w terminie. Gdy
jego mistrz umiera, czeka go pobór. Mare postanawia zrobić wszystko, aby do
tego nie dopuścić. Zabierają ją do pracy w zamku, gdzie okazuje się, że
dziewczyna nie jest tylko zwykłą czerwoną.
Ponury świat, w
którym żyje główna bohaterka, zamienia się w koszmar. Na pierwszym planie nie
jest już wojna między Nortą a Lakelandią. Teraz największa walka rozgrywa się w
centrum Norty. O władzę. Mare musi kłamać, żeby przeżyć. Przystosować się, żeby
jej nie rozpoznano. Działać, żeby wyprzedzić ruch przeciwnika, który może
zagrozić nie tylko dziewczynie, ale również jej najbliższym.
Gdy pierwszy
raz przeczytałam opis tej ksiązki, byłam nią zachwycona i koniecznie chciałam
ją przeczytać. Trafiła się okazja i rodzice kupili mi ją na przecenie w Empiku.
Mój entuzjazm niestety szybko minął. Po przeczytaniu paru rozdziałów
spodziewałam się, co będzie dalej i nie myliłam się. W wielu momentach
„Czerwona Królowa” jest podobna do innych książek młodzieżowych. Nie chcę
zdradzać szczegółów, ale są nawiązania na przykład do eliminacji w „Rywalkach”
albo sposobu, w jaki Prezydent Snow budził przerażenie w dystryktach w
„Igrzyskach Śmierci”. Oczywiście, jak na typową książkę dla młodzieży
przystało, nie mogło zabraknąć również trójkącika miłosnego.
Krótko mówiąc,
„Czerwona Królowa” jest to typowa książka dla młodzieży, jakich wiele. Jedyne,
co ją ratuje to prosty język, dzięki czemu szybko się ją czyta i może być
przerwą między poważniejszą literaturą.
Jednak mimo
tych wszystkich rzeczy, które mi się w tej książce nie podobają, prawdopodobnie
sięgnę po kolejną część, żeby zobaczyć jak potoczą się dalej losy Mare Barrow.
Kilka cytatów:
"Prawda się nie liczy. Liczy się tylko to, w co wierzą ludzie."
"Powstaniemy. Czerwoni niczym świt."
"Stwarzanie nadziei, gdy w rzeczywistości jej nie ma, to okrucieństwo. Fałszywa wiara wywołuje rozczarowanie, ból i wściekłość, przez co niełatwe sprawy, stają się jeszcze trudniejsze."
"Nie wiem, jak miałoby do tego dojść - mówi cicho - ale mam nadzieję, że pewnego dnia zostaniesz królową. Wyobraź sobie, czego mogłabyś dokonać. Czerwona królowa."
***
PrincessEve
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz